Porody nagłe poza klasycznym oddziałem – „pokoje narodzin” w finalnej fazie regulacyjnej
Projekt rozporządzenia wprowadzającego możliwość organizacji tzw. pokoi narodzin poza klasycznymi oddziałami położniczymi znajduje się w kluczowej, finalnej fazie legislacyjnej. Rozwiązanie to ma umożliwić bezpieczne przyjmowanie nagłych porodów w jednostkach, które nie są pełnoprawnymi oddziałami położniczymi, ale dysponują odpowiednim personelem i zapleczem do stabilizacji pacjentki oraz noworodka.
Z punktu widzenia systemu jest to próba zwiększenia elastyczności sieci porodowej, zwłaszcza w regionach, gdzie likwidowane są małe porodówki lub gdzie odległości do pełnoprawnych oddziałów są znaczne. Jednocześnie jednak rodzi to poważne pytania o standardy bezpieczeństwa, kwalifikacje personelu i procedury transportu do ośrodków wyższego stopnia referencyjności.
Największym ryzykiem jest rozmycie odpowiedzialności klinicznej w sytuacjach nagłych, takich jak krwotok poporodowy czy nagłe zagrożenie życia płodu. Jeśli ramy organizacyjne i kadrowe nie zostaną precyzyjnie zdefiniowane w rozporządzeniu, pokoje narodzin mogą stać się punktem zapalnym dla zdarzeń niepożądanych i sporów prawnych.
Dla dyrektorów szpitali i samorządów kluczowe będzie przeprowadzenie audytu gotowości: czy dana placówka rzeczywiście jest w stanie zapewnić bezpieczne przyjęcie porodu nagłego, czy posiada odpowiedni sprzęt, personel i procedury przekazywania pacjentek. W wielu miejscach może to wymagać dodatkowych inwestycji lub decyzji o rezygnacji z tej formy świadczenia.
Równolegle istotna jest komunikacja z pacjentkami, aby jasno wiedziały, gdzie mogą rodzić planowo, a gdzie jedynie w trybie nagłym. Bez tego istnieje ryzyko chaosu organizacyjnego i niepotrzebnego stresu w sytuacjach, które z definicji wymagają maksymalnej przewidywalności i bezpieczeństwa.
Źródła: PAP, Polityka Zdrowotna
Opracowanie redakcyjne: Debaty Zdrowie