e-DiLO pod presją harmonogramu. Nierówna gotowość placówek jako ryzyko systemowe
Elektroniczna karta diagnostyki i leczenia onkologicznego (e-DiLO) pozostaje jednym z kluczowych projektów cyfryzacyjnych w onkologii na 2026 rok. Choć założenia systemowe są znane, coraz wyraźniej widać ryzyko poślizgu we wdrożeniu oraz nierównej gotowości placówek. Problemem nie jest sama koncepcja e-DiLO, lecz tempo i jakość jej implementacji w realiach systemowych. Watchlist w tym przypadku dotyczy zdolności systemu do utrzymania spójności ścieżki pacjenta. To kwestia o znaczeniu operacyjnym.
Jednym z głównych zagrożeń jest zróżnicowany poziom przygotowania systemów informatycznych w szpitalach i poradniach. Część placówek dysponuje nowoczesnymi systemami HIS, inne funkcjonują na rozwiązaniach trudnych do integracji. Brak jednolitego standardu technicznego zwiększa ryzyko opóźnień i błędów w obiegu danych. W praktyce może to oznaczać równoległe prowadzenie dokumentacji elektronicznej i papierowej. To dokładnie ten scenariusz, którego e-DiLO miała zapobiec.
Kolejnym elementem watchlist jest gotowość Wojewódzkich Ośrodków Monitorujących, które mają odgrywać kluczową rolę w koordynacji procesu onkologicznego. Ich przygotowanie organizacyjne i kadrowe nie jest jednolite w skali kraju. Nierówna wydolność WOM może prowadzić do regionalnych różnic w funkcjonowaniu e-DiLO. To z kolei podważa ideę równego dostępu do skoordynowanej opieki onkologicznej. System, który ma porządkować ścieżkę pacjenta, sam staje się źródłem nierówności.
Testy funkcjonalne e-DiLO pozostają kolejnym newralgicznym punktem. Jeśli nie obejmą one pełnego spektrum scenariuszy klinicznych, ryzyko problemów po uruchomieniu systemu znacząco wzrasta. W onkologii margines błędu jest wyjątkowo wąski, a opóźnienia diagnostyczne mają bezpośrednie konsekwencje kliniczne. Watchlist obejmuje więc nie tylko datę startu systemu, ale także jakość przygotowania personelu. Szkolenia i wsparcie techniczne są tu krytyczne.
Z perspektywy zarządczej e-DiLO to projekt o wysokim stopniu złożoności i dużej liczbie interesariuszy. Każde opóźnienie lub błąd wdrożeniowy rezonuje w całym systemie, od POZ po ośrodki wysokospecjalistyczne. Brak synchronizacji może prowadzić do fragmentaryzacji ścieżki pacjenta zamiast jej integracji. To scenariusz, którego system powinien za wszelką cenę uniknąć. Watchlist ma właśnie temu służyć.
Ryzyko poślizgu e-DiLO nie oznacza konieczności rezygnacji z projektu, lecz potrzebę realistycznej oceny gotowości. Monitorowanie postępów, elastyczność harmonogramu i szybkie reagowanie na problemy będą kluczowe w 2026 roku. Cyfryzacja onkologii nie może odbywać się kosztem stabilności opieki nad pacjentem. To główne ostrzeżenie, które ten punkt watchlist powinien wyraźnie sygnalizować.
Źródła: PAP Zdrowie, komunikaty MZ
Opracowanie redakcyjne: Debaty Zdrowie