4,5 mld zł „nadwykonań” do wypłaty. Szpitale czekają na kluczowy zastrzyk płynności
Narodowy Fundusz Zdrowia zapowiedział rozliczenie tzw. nadwykonań za łączną kwotę około 4,559 mld zł, z planowanymi wypłatami w drugiej połowie lutego 2026 roku. Dla wielu szpitali jest to informacja o strategicznym znaczeniu, szczególnie na początku roku budżetowego. Nadwykonania, czyli świadczenia wykonane ponad limit kontraktowy, od lat stanowią jeden z najbardziej newralgicznych elementów finansowania systemu. Ich rozliczenie lub brak bezpośrednio wpływa na płynność finansową placówek. Zapowiedź wypłat została więc przyjęta z ostrożnym optymizmem.
Początek roku to dla szpitali okres szczególnie trudny finansowo, związany z kumulacją kosztów stałych oraz opóźnieniami w przepływach środków. Wynagrodzenia, zobowiązania wobec dostawców i koszty energii generują presję już w pierwszym kwartale. Wypłata nadwykonań może być czynnikiem stabilizującym sytuację finansową wielu jednostek, zwłaszcza tych, które w 2025 roku realizowały zwiększony wolumen świadczeń. Dla części placówek środki te są wręcz niezbędne do utrzymania bieżącej działalności. Bez nich ryzyko narastania zadłużenia znacząco by wzrosło.
Jednocześnie zapowiedź rozliczeń nie usuwa systemowego problemu, jakim jest nieprzewidywalność finansowania nadlimitowych świadczeń. Szpitale często realizują je w odpowiedzi na realne potrzeby zdrowotne pacjentów, nie mając pewności co do późniejszej zapłaty. Model oparty na nadwykonaniach przenosi ryzyko finansowe z płatnika na świadczeniodawcę. Choć NFZ cyklicznie deklaruje wolę ich rozliczania, brak jasnych i trwałych reguł podważa stabilność planowania finansowego. To szczególnie dotkliwe w obszarach o wysokim popycie, takich jak SOR-y czy onkologia.
Z perspektywy zarządczej wypłata środków w lutym oznacza konieczność szybkiego podejmowania decyzji alokacyjnych. Dyrektorzy szpitali będą musieli zdecydować, czy środki przeznaczyć na spłatę zobowiązań, zabezpieczenie wynagrodzeń czy inwestycje odtworzeniowe. Wielu z nich stoi przed dylematem gaszenia bieżących pożarów zamiast planowania rozwoju. To pokazuje, jak krótkoterminowy charakter rozliczeń wpływa na długofalową kondycję systemu. Nadwykonania ratują płynność, ale nie budują stabilności.
Warto również zauważyć, że zapowiedziane 4,559 mld zł to kwota znacząca w skali całego systemu, ale jej dystrybucja nie jest równomierna. Najwięcej środków trafi do placówek realizujących wysokospecjalistyczne świadczenia oraz dużych ośrodków klinicznych. Mniejsze szpitale, mimo istotnych nadwykonań, często otrzymują relatywnie niższe kwoty, co pogłębia dysproporcje regionalne. Mechanizm ten od lat budzi kontrowersje i pytania o sprawiedliwość alokacji środków publicznych.
Rozliczenie nadwykonań w lutym 2026 roku może więc przynieść chwilową ulgę finansową, ale nie rozwiązuje fundamentalnych problemów systemu finansowania. Bez reformy modelu kontraktowania i lepszego dopasowania limitów do realnych potrzeb zdrowotnych, nadwykonania pozostaną stałym elementem kryzysu płynności. System nadal funkcjonuje w trybie reaktywnym, a nie planowym, co osłabia jego odporność na wstrząsy. To wyzwanie, z którym decydenci będą musieli się zmierzyć w kolejnych miesiącach.
Źródła: Termedia, komunikaty NFZ
Opracowanie redakcyjne: Debaty Zdrowie