Ekspert: 2026 rok bez jednej epidemii, ale z kumulacją mniejszych zagrożeń
Według epidemiologa dr. Andrzeja Jarynowskiego rok 2026 nie przyniesie jednej dominującej epidemii, lecz serię nakładających się zagrożeń zdrowotnych, które łącznie mogą znacząco obciążyć system ochrony zdrowia. W centrum uwagi pozostają sezonowe fale grypy, zakażenia RSV oraz inne infekcje układu oddechowego.
Ekspert wskazuje, że brak jednego wyraźnego szczytu zachorowań oznacza większą presję organizacyjną na szpitale i POZ. Placówki będą zmuszone reagować na lokalne i czasowo rozproszone ogniska chorób, co utrudni planowanie personelu, łóżek oraz zaopatrzenia w leki i środki ochrony.
Jarynowski podkreśla również wpływ zmian klimatycznych, mobilności ludności i dezinformacji medycznej na dynamikę zachorowań, co zwiększa ryzyko niedoszacowania zagrożeń epidemiologicznych.
W jego ocenie największym wyzwaniem dla systemu w 2026 r. będzie nie skala pojedynczego kryzysu, lecz zdolność do jednoczesnego zarządzania wieloma umiarkowanymi falami zachorowań.
Zalecenie dla odbiorców:
Placówki ochrony zdrowia powinny wzmocnić regionalne systemy monitorowania infekcji oraz przygotować elastyczne plany zarządzania zasobami kadrowymi i łóżkowymi. Rekomendowana jest także intensyfikacja działań edukacyjnych w zakresie szczepień i profilaktyki sezonowej.
Źródła: Termedia
Opracowanie redakcyjne: Debaty Zdrowie