„Profilaktyka musi być mierzalna” – rosnąca presja na cele populacyjne i rozliczalność programów zdrowotnych
W debacie ekspertów i decydentów coraz wyraźniej wybrzmiewa postulat, aby programy profilaktyczne finansowane ze środków publicznych były oparte na jasno zdefiniowanych, mierzalnych celach populacyjnych. Wskazuje się, że obecny model realizacji części programów zdrowotnych koncentruje się na formalnym uruchomieniu świadczeń, bez jednoznacznych wskaźników efektywności (KPI), co utrudnia ocenę ich realnego wpływu na zdrowie populacji.
Eksperci podnoszą, że dokumenty planistyczne i kontraktowe NFZ często nie zawierają precyzyjnych zapisów dotyczących oczekiwanego poziomu zgłaszalności pacjentów, odsetka wykonanych badań czy docelowej redukcji ryzyka chorób. W efekcie programy funkcjonują jako działania „ciągłe”, ale bez twardych punktów odniesienia, które pozwalałyby na ich modyfikację, skalowanie lub wygaszanie w przypadku braku efektów.
Problem ten ma również wymiar edukacyjny i komunikacyjny. Brak jasno określonych celów utrudnia lekarzom POZ i AOS skuteczne angażowanie pacjentów, a samym pacjentom – zrozumienie sensu udziału w programach profilaktycznych. Zdaniem części ekspertów może to prowadzić do sytuacji, w której środki publiczne są konsumowane bez realnego przełożenia na wcześniejsze wykrywanie chorób lub poprawę wskaźników zdrowotnych.
Zalecenie dla odbiorców: Podmioty realizujące programy profilaktyczne powinny we własnym zakresie definiować wewnętrzne wskaźniki skuteczności (np. zgłaszalność, kompletność badań, follow-up pacjentów) oraz monitorować je niezależnie od wymogów NFZ. Dla decydentów kluczowe będzie doprecyzowanie zapisów kontraktowych i powiązanie finansowania z efektami zdrowotnymi.
Źródła: Termedia
Opracowanie redakcyjne: Debaty Zdrowie