Medycy w wojsku: alarmujące braki kadrowe. Polska poniżej standardów NATO
Najnowsze dane ujawnione podczas wewnętrznego przeglądu kadrowego w resorcie obrony wskazują na dramatyczne niedobory personelu medycznego w polskich siłach zbrojnych. W ocenie ekspertów luka ta może utrudnić realizację zobowiązań sojuszniczych i obniżać gotowość operacyjną sił medycznych w warunkach kryzysu.
Według szacunków cytowanych przez środowiska wojskowe i zdrowotne, poziom wakatów w wojskowej służbie zdrowia sięga 40–45%, a największe niedobory obserwowane są wśród lekarzy anestezjologów, ratowników medycznych i diagnostów laboratoryjnych. Standardy NATO przewidują wyższy poziom zabezpieczenia sanitarnego, szczególnie w zakresie sił szybkiego reagowania oraz systemów ewakuacji medycznej.
Eksperci alarmują, że brak reakcji na ten kryzys może prowadzić do pogłębiającego się rozdźwięku pomiędzy sektorem cywilnym a wojskowym w dostępie do kadr i zasobów medycznych. Zwracają uwagę, że część wyszkolonego personelu wojskowego rezygnuje z etatów w armii na rzecz bardziej opłacalnych ofert w sektorze prywatnym lub zagranicznym.
W odpowiedzi na sytuację, Ministerstwo Obrony Narodowej rozważa zmiany w systemie zachęt dla kandydatów do służby medycznej, w tym wprowadzenie dodatków stażowych, rozszerzenie programu szkoleń wojskowych dla lekarzy rezydentów oraz współpracę z uczelniami medycznymi.
W tle pojawia się również pytanie o system finansowania służby zdrowia w armii. Obecnie brakuje dedykowanego mechanizmu indeksacji płac w wojskowej opiece medycznej, co – zdaniem analityków – zwiększa konkurencję wewnętrzną między resortami zdrowia i obrony o te same zasoby kadrowe.
Wnioski operacyjne: sektor obronny wymaga przeglądu polityki zatrudnienia medyków i synchronizacji działań z resortem zdrowia. Dla firm z obszaru szkoleń, wyposażenia i kontraktów szkoleniowych to moment, by przygotować oferty adresowane do wojska i agencji rządowych.
Źródło: Rynek Zdrowia
Opracowanie redakcyjne: Debaty Zdrowie