Rozmowy o podwyżkach medyków.
W debacie nad reformą składki zdrowotnej dla przedsiębiorców coraz głośniejszy staje się głos organizacji pacjentów. Projekt zakładający zmniejszenie podstawy naliczania składki i wprowadzenie mechanizmu ryczałtowego dla części działalności gospodarczych może oznaczać ubytek nawet kilku miliardów złotych z budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia w 2026 r.
Organizacje pacjenckie – w tym Federacja Pacjentów Polskich – ostrzegają, że oszczędności po stronie ZUS odbiją się na dostępności świadczeń gwarantowanych, szczególnie w onkologii, AOS i pediatrii. Zdaniem rzecznika FPP, Piotra Fijałkowskiego, „obniżenie składki zdrowotnej w obecnych realiach to krok wstecz – nie stać nas na ograniczenie wpływów przy rosnącym zapotrzebowaniu zdrowotnym”.
Zgodnie z założeniami rządu, obniżka składki ma być częściowo kompensowana dotacją budżetową, ale eksperci z Instytutu Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego zwracają uwagę, że dotacje te nie mają charakteru stałego i są podatne na wahania budżetowe.
W najnowszym raporcie PAP podano, że wpływy składkowe NFZ w 2025 r. mają wynieść 173 mld zł, a dotacja z budżetu – ok. 18,3 mld zł. W analizach scenariuszowych przedstawionych przez Biuro Analiz Sejmowych wskazano, że luka w finansowaniu może sięgnąć nawet 92,5 mld zł w ciągu najbliższych trzech lat, jeśli nie zostaną wprowadzone mechanizmy automatycznej indeksacji lub nie wzrośnie składka podstawowa.
Zalecenia operacyjne:
• Podmioty lecznicze powinny śledzić zmiany w strukturze finansowania NFZ i przygotować wewnętrzne plany awaryjne w przypadku redukcji kontraktów.
• Organizacje branżowe i samorządy terytorialne powinny rozważyć wystąpienie o zabezpieczenia budżetowe na lata 2026–2027.
• Pacjenci powinni być informowani o potencjalnych skutkach zmian – szczególnie w kontekście możliwego ograniczenia dostępności świadczeń.
Źródło: PAP, 25.11.2025, „Niższa składka zdrowotna? Organizacje pacjentów: nie stać nas na to”
Opracowanie redakcyjne: Debaty Zdrowie